Wiersz napisany 30 czerwca b.r., tydzień po przyjeździe na Islandię. Pisałem go w wiadomości SMSwej, gdzieś nad ranem, kiedy moja głowa roztrzaskiwała się o poduszkę, a sen nie nadchodził. Dziś, ten wiersz mi się przyśnił, więc odszukałem SMS, który nigdy nie został wysłany.
Do wszystkich ciepłolubnych
Do tych pod kocem i tych od kawy
Do projektantów własnego smutku
I tych od smutku przydeptywanego obcasem
Do lotników, letników, szaleńców i niedobudzonych,
Do rąk, które oplatają silnie nogi
Do brwi, które chcą dorównać czołu
Do drzwi, za którymi świat dla wybranych
Do trzęsień i drgań,
Do wody na twarz,
Do miłości i uczuć wybrakowanych
Do zwierzeń lustrzanych
Do nocy bez zmroku
Do sił i niemocy
Do wszystkich i o wszystkich
Brodzących przez skraj
Zmrużenie powiek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz