wtorek, 28 sierpnia 2018

powłoki, spoiwa

w jej głowie trwa huragan
stoi pośrodku
i zrywa
uporczywie zrywa ze wszystkim

nakłada kolejne warstwy
pamięć zakrywa pędzlem
znajomy zapach, dotyk, spojrzenie
wsiąkają w strukturę włókienną

to będzie długa droga
niebyt znów trzeba przyswoić
kiedy wstaje by iść znów przed siebie

posłuszne stają się nogi silne i mocne jak drzewa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz