w jej głowie trwa huragan
stoi pośrodku
i zrywa
uporczywie zrywa ze wszystkim
nakłada kolejne warstwy
pamięć zakrywa pędzlem
znajomy zapach, dotyk, spojrzenie
wsiąkają w strukturę włókienną
to będzie długa droga
niebyt znów trzeba przyswoić
kiedy wstaje by iść znów przed siebie
posłuszne stają się nogi silne i mocne jak drzewa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz