od nadmiaru tlenionych włosów na głowie się nie płacze
od słów i gestów, co niepotrzebnie studzą blask i zapał
od pourywanych więzi, niedostatku dawnych przyjaciół,
serca, które błądzi, zawodzi i gubi,
od stałych miejsc niezmiennych, co zmienia na zawsze odległość i perspektywa,
od chłodu w lecie,
od natury, co gubi w amoku szczegół i całość
ty zawsze będziesz płakać,
w drżeniu i niewzruszeniu,
chybił trafił,
Ogień i Lód,
wiele tych łez, a tak niewiele
Ciebie,
przewracającego kartki do ostatniej strony
bezwiednie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz