Ciała tańczą złe czasy,
w których wojna budzi się pomiędzy
kacem a balonem z gumy do żucia.
Ciała tańczą złe czasy,
bo nudzi je wojna.
W tych szkieletach przykrytych od zimna skórą,
zadrży czasami, pstryknie czasami, przekręci się coś czasami,
co trzeba będzie potem zebrać w wielką kulę i wyrzucić do góry,
wyrzucić do nieba,
do nieba wyrzucić...
Paznokciami, palcami i resztką skomercjalizowanego mięsa,
trzeba będzie potem utworzyć drogę,
po której z wolna i pod twoją obronę,
będzie się szło,
po prostu będzie się szło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz