Opadłem,
a co jeśli z sił zostały jeszcze resztki, z którymi przeprawię się przez te wszystkie momenty skrajności?
Odwróć wzrok od domu, Aniele!
Tutaj - żyły, krew jazgocze, unoszę się, do głów zaglądam.
Stamtąd - strumieniem - przeczytasz - zabiorę wam sen z powiek.
W Bawialni M.
jesteś, musisz mieć swój ulubiony fotel, rytuał wąchania i podglądactwa.
Twoje majtki z parkietu znajdą się - poczekaj - na kolejnej stronie.
Kobiety i mężczyźni,
z Was formuję historię, którą razem przeszliśmy gdzieś na początku, w połowie i na końcu zdania,
z Was bóg niejednostajny i niemiarowy,
z Was się wywodzę,
od Was przyjmuję DNA, listę przebytych chorób, wskaźniki przytomności i ospałości umysłu,
Wy! Bo i ja! To o nas!
Metrom na biurku,
wystukuje rytm, gdzie postawić seks, przemoc, oddech,
a gdzie przecinek między pokoleniami.
Teraz, pomiędzy palcami a odstępem od klawiatury,
rodzi się nowa myśl,
nowy kręgosłup,
nowy płomień!
"Twoje Kochanie mówi, że niecierpliwie czeka na spotkanie z Tobą.
Chce naśladować Cię i sprawić, by Twoja krew zaczęła wrzeć i drgać jak światła w wesołym miasteczku"***
*** fragm. piosenki The Kills "Baby Says", w moim tłum.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz