te jaskrawości które w sobie kiedyś widziałem realizuję teraz między jednym a drugim papierosem i kolejnym i kolejnym i jeszcze jednym przy barze. kiedy wszystko nagle ustaje winą obarczasz swoją wyobraźnię a przecież rzeczywistość mimo że ciężka i nieznośnie na przekór może być drogowskazem albo chłopcem po drugiej stronie ulicy o którego chciałbyś się oprzeć chociaż na długość dwóch wypowiedzianych dobitnie słów przed którymi się nieustannie wzbraniasz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz