dojrzałem dzisiaj niebezpiecznych myśli
czułem -
wijące się myśli po prawej skroni
oczy -
szeroko zamknięte okna
w pokoju gdzie duszno nawet o spokój
pochłaniające stop klatki wczoraj
i rzęsy rozsypane na poduszce
pamiętam
wywoływałem kiedyś duchy z szafy
negatywy upiory
w ciemni
klatka po klatce
podobno wszyscy gejowscy poeci
wiedzą jak wywołać szczęście
i zaraz wypuścić je z rąk
dojrzałem dzisiaj
nie dbając już nawet o jego ostre jak brzytwa kawałki
wbijające mi się głęboko w stopy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz