poniedziałek, 27 maja 2013

G.

nie w porę mnie budzisz
nie w takt na dwa
odrywasz od pędzla
widzisz ja maluję spłoszone ptaki
poderwane nagle do lotu
w ciężar nieba

czy nie dostrzegasz
jak bardzo uciekam w plamy
i impresjonistyczne dookoła duszy
może nie umiem wywołać
szczerego na twarzy twej uśmiechu
ale potrafię umiejętnie błądzić
i odbierać sobie codziennie życie

bretoński marcin na brzegu morza

a haera oe i hia?

19/5/13

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz