przychodzę do was
nie proszę o akustykę oddechów
i ścieranie kurzu z nieulotnych mebli
jesteście tutaj
świeczka obok świeczki
okruszek o okruszek
pajęcze wariacje pod sufitem
chowam twarz
deszcze majówka blady świt
w dłoniach
ach drżą - zobacz tylko
jak dużo mają do powiedzenia
piszę -
krwawię w tych kilku strofach
nawet papier wydaje się być milszy
czekam -
może kawałek morza mi przyniesiesz
w butelce
kawałek szczęścia
może czas nas odmieni
może wpłynie na suchość pod powiekami
ujarzmi i zabierze
w krainę - daleko - nieznaną
może nogi poczują się
by iść nie myśleć iść iść iść
ładne.
OdpowiedzUsuńzwłaszcza "może kawałek morza mi przyniesiesz
w butelce
kawałek szczęścia"
wysłałam raz list w butelce (poczta bałtycka) do Posejdona (takie było założenie) z prośbami o różne rzeczy. Częściowo się spełniło. Polecam sposób na realizację marzeń.