poniedziałek, 1 kwietnia 2013

rozbrat

już wypruwam was spod żyły
spod poszewki obłobloki
wyrywam z głowy rwę na strzępy
negatywne myśli że
jesteś mgłą
schnącym praniem
odciskiem na palcu
białym dymem

ja się martwię
patrz wyżej
rozetrzyj w dłoniach
weź pod język
w kieszeni zgób
albo w chodnik wdepcz zapomnij

ja mleko przypalone
lep na muchy
dłonie oczy serce jak sztalugi

w rękawie piżamy chowam wymiotuję

stygnę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz