wtorek, 5 czerwca 2012

june.

krok po kroku
kawałek po kawałku
zdanie po zdaniu
są coraz bliżej
ostatniego rozdziału

to nie będzie opowieść
samotność w sieci
buszujący w zbożu
portret doriana grey'a
choć daj mi rękę
wetrzyj w dziąsła ostatnią porcję kokainy
i za chwilę zapomnisz że jeszcze jesteś
że wszystko morze jest głębokie i szerokie
może skończy się happy endem

zapomnij mnie dzisiaj
jutro
na te kilka miesięcy

twoja walizka i torba podróżna
stoją już w przedpokoju
czekają na twoje zmęczone
okruchami bezsensownej miłości usta
pragnące już nie mężczyzny a męskości oczy
i biodra nogi które tak nieczule dotykał
pieścił na plaży dwóch ciał
pod osłoną nocy

dzisiaj zamykam nas w pustoprzestrzeni
odkładam słuchawkę na czas nieokreślony

myślę że moje serce powinno się zregenerować
a nie wyglądać jak kawałek brunatnego mięsa
dwóch płatów mięśniowych
które zjadasz w całości
dokładnie oblizując na koniec palce
tutaj przy stole
na przeciwko dawnego mnie
siedzisz jeszcze i patrzysz przed siebie

2 komentarze: