Piotrowi
podnosi się z nad książek
jest druga w nocy a on
małe biedactwo
o chudym ciele
kobiecych rysach twarzy
i wysokim głosie
zapomniał
że dzisiaj tatuś nie przyjdzie
i nie pokaże mu czym jest
prawdziwe męstwo
kiedy nieświadome niczego oczy
jego mamy śpiącej
w pokoju obok
pogrążone są w głębokim śnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz