podroz metrem
trzy glowy to zawsze lepiej niz jedna
z glosnika dobiega kobiecy glos
ze stacja mile end
i zeby uwazac na przerwe miedzy pociagiem a peronem
tylko do mnie dociera ta informacja
rosjanie nie umieja angielskiego
jeszcze liverpool street
ostatnie resztki swiezego powietrza
nagle dostaje tiku nerwowego w prawym oku
na stacji bank
wchodza szpilki garnitury aktowki
przycisniety do szyby
w podluznej klatce - jestem
gdzie trudno o prawdziwego czlowieka
nie szukam juz
jade dalej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz