M.
było pięć po wpół
studiowałem czas
pomiędzy palcami nanosekundy
istnienia bez ciebie
pamiętam -
tramwaje przybrały kolor burzliwego kwietnia
były deszcz łzy śmiech słońce
drgania zastawek i głośny stukot tego
co przedłuża życie
pozwalając mi kochać ludzi
było pięć po wpół
jeszcze nigdy czas nie był dla mnie tak ważny
musiałem się zatrzymać
w samym epicentrum emocji i zdarzeń
i wszystko ułożyć sobie w głowie
od początku do końca
a potem szybko się okazało, że było piętnaście po, ważni ludzie wsiedli do nie tych tramwajów co trzeba, a głowa jest całkowicie bezużyteczna.
OdpowiedzUsuń