niedziela, 15 maja 2011

zabawa

to nie bajka
żadne love story z happy endem
twoja ulubiona opera mydlana
albo dramat osadzony w konwencji wojennej

chcesz pocałunków i czułych słówek
od których aż mdli od środka?
a może mam schudnąć jeszcze bardziej
i wyglądem przypominać chodzący wieszak?

dla ciebie zrobię wszystko
pranie sprzątanie mycie okien odkurzanie
wszystko za free jak to się dzisiaj mówi
plus mój goły tyłek
co byś miał lepszy widok na świat
mogę dalej uwodzić nieprzytomnym wzrokiem
trzepotem rzęs brytyjskim akcentem
co tylko chcesz
nawet palenie papierosa przy oknie staje się wystudiowane
a codzienna przechadzka do łazienki erotycznym wybiegiem

nie oszczędzam na zdrowiu
liczy się przecież wieczna zabawa
mruczenie kuszenie wzdychanie kochanie
posiłek - kawa i pół paczki fajek
chwila odpoczynku - gorzkie łzy gdy już śpisz odwrócony do mnie plecami
przyjaciel - wino z biedronki za cztery złote

twoje spojrzenie mnie zabija i karci
pokornie
z nisko pochyloną głową wędruję na kolana
aby tam odbyć ostatnią drogę wstydu
i zapomnieć o własnym pochodzeniu

znów się tobie zaciął rozporek?
biedactwo ty moje

darling liebling amour vauva μωρό dítě copil
i tak dalej

kolejny dzień
już nie
nastaje

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz