wtorek, 17 maja 2011

podaj dalej

na marginesie szkolnego zeszytu
narysował twarz Boba Dylana
oprawioną krwistym sercem

miał wtedy lat 15
i nocą fantazjował o seksie z mężczyzną
spowiadając się z tego później w konfesionale

tamtego lata
dni ciągnęły się w nieskończoność
wypełniając każdą wolną przestrzeń
duchotą i skwarem

były zupełnie
jak postać chmurnego ojca
od którego dłoni i paska
zbyt często
cierpła skóra młodzieńca


któregoś razu
ktoś wyrwał kartkę z zeszytu
z pięknym Panem D.

skończyły się marzenia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz