ostatniej nocy - pożegnanie
zdobywasz mnie pocałunkami
erotycznym mruczendo do ucha
kroplami potu
co na moją skórę jak krople deszczu spadają
ciepłym oddechem
i głośnym stukotem od środka
na krawędzi łóżka - całego wszechświata
walczymy ze snem
co jak strach ma wielkie oczy
tym co ostatecznie
przekradnie się przez źrenice twoich oczu
gdy zmęczenie silniejsze stanie się od własnej woli
tutaj
możesz mnie gryźć dotykać dawać klapsy
mówić że mnie kochasz pragniesz chcesz pożądasz
obserwować jak bardzo uczepiony twoich ust
nie chcę spaść w przepaść nocy
czarnej jak moje włosy w nieładzie
i życie
tutaj
możesz zgłębiać tajemną wiedzę o własnej seksualności
czerpać z niej radość a nawet satysfakcję
nam nie straszny dzień
rzeczywistość zdają się szeptać cztery ściany
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz