M.
czasami
w przypływie zmysłowego uniesienia
demonstruję
wolność moich myśli
zbyt dosłownie
koszula
porwana na strzępy
i twój nagi tors
w który wgryzam się
śmiało
spijając wraz z krwią
formy bezkształtne
duchowe
moim alter ego
może być
ostatni zmierzch tego roku
albo ciche kroki
w świat wiecznej senności
mon cherie
nie zapomnij mnie
w tą grudniową noc
czytając list od ciebie
robię sobie dobrze
wchodząc z pośpiechem
w nowy rok
bardzo emocjonalnie pisane...
OdpowiedzUsuńmoim alter ego może być śnieg, który leży tak samo, identycznie, w ostatni dzień roku jak i w pierwszy kolejnego.