piątek, 31 grudnia 2010

list

M.

czasami
w przypływie zmysłowego uniesienia
demonstruję
wolność moich myśli
zbyt dosłownie

koszula
porwana na strzępy
i twój nagi tors
w który wgryzam się
śmiało
spijając wraz z krwią
formy bezkształtne
duchowe

moim alter ego
może być
ostatni zmierzch tego roku
albo ciche kroki
w świat wiecznej senności

mon cherie
nie zapomnij mnie
w tą grudniową noc

czytając list od ciebie
robię sobie dobrze
wchodząc z pośpiechem
w nowy rok

1 komentarz:

  1. bardzo emocjonalnie pisane...



    moim alter ego może być śnieg, który leży tak samo, identycznie, w ostatni dzień roku jak i w pierwszy kolejnego.

    OdpowiedzUsuń