dla ess,
o której często i ciepło myślę
ktoś mi kiedyś obiecał
że na twoim ciele
skale o nieregularnych kształtach
wybuduję biały dom
i że w oczach twoich
wielkich oknach
wychodzących na polanę
dreszczy po mojej skórze
będę czekał
dzień
miesiąc
może nawet rok
czekam na ciebie
i na wszystkie obietnice
długo i wytrwale
czekam
ktoś mi kiedyś obiecał
echo
a może krzywe odbicie
w lustrze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz