piątek, 6 sierpnia 2010

(p)oszukiwana

mojej najdroższej maisydaisy

jej wnętrze jest bezkresne
jak morze wielkie i niespokojne
i jak mała żaglówka
co chłostana biczem fal złowrogich
tonie

nie usłyszysz piosenki
o pełnej miłości
smaku białych poranków
i jej roześmianych nogach
czas
odwieczny nieprzyjaciel zły nasz
zrobił już swoje

jej dłonie są drżeniem ptasich skrzydeł
i listem który wciąż nie przychodzi
na morzu wielkim i niespokojnym
kochanek jej tonie
a ona
w oknie otwartym stoi
zupełnie naga
czekając aż do samego końca

1 komentarz: