na ławce
omijanej przez ludzi
trochę starej
siedzisz i piszesz wiersz
maszyna do pisania
na twojej kwiecistej sukience
w dłoni
kończący się papieros
na powiekach
zmierzch
w blasku latarni
stado świetlików
towarzyszących twojej urodzie
podejść?
odejść?
zagadnąć?
przemknąć obok?
jak cień?
jak noc?
jak chwila?
podszedłem więc
po namyśle
odszedłem jeszcze szybciej
a na ławce
omijanej przez ludzi
trochę starej
został po tobie tylko twój wiersz
Tym razem, jak dla mnie, bezbłędne. Fajnie być bohaterką tego wiersza. Jest bezpretensjonalna, samoistna i samowystarczalna. Chce się wiedzieć o czym jest jej wiersz.
OdpowiedzUsuńOgólnie łał i tyle. Pozdrawiam znów.