środa, 14 kwietnia 2010

poetka

na ławce
omijanej przez ludzi
trochę starej
siedzisz i piszesz wiersz

maszyna do pisania
na twojej kwiecistej sukience
w dłoni
kończący się papieros
na powiekach
zmierzch

w blasku latarni
stado świetlików
towarzyszących twojej urodzie

podejść?
odejść?
zagadnąć?
przemknąć obok?
jak cień?
jak noc?
jak chwila?

podszedłem więc
po namyśle
odszedłem jeszcze szybciej

a na ławce
omijanej przez ludzi
trochę starej
został po tobie tylko twój wiersz

1 komentarz:

  1. Tym razem, jak dla mnie, bezbłędne. Fajnie być bohaterką tego wiersza. Jest bezpretensjonalna, samoistna i samowystarczalna. Chce się wiedzieć o czym jest jej wiersz.
    Ogólnie łał i tyle. Pozdrawiam znów.

    OdpowiedzUsuń