środa, 14 kwietnia 2010

3:15

nękają mnie
o 3:15 nad ranem
przychodzą szybko
bez uprzedniej zapowiedzi
w bezsenności
wypełniającycej szczelnie
moje jestestwo
myśli niechciane

moją intuicyjną zabawą
w rzeczywistość
są teraz wszystkie noce
spędzone na
nieustannym powtarzaniu

nie ma już ciebie
nie ma już ciebie
nie ma już ciebie

papieros w ustach
leżę w brudnej pościeli
za oknem nocne ptaki polują

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz