Dla M.
moje stopy
nie wchodzą już po schodach
nie kładą się tobie w łóżku
ani nawet nie śpią obok
moje stopy
wymarzyły sobie
że przez nieskończoność chwili
będą stały
i że czas się zatrzyma
nie usłyszysz więc ich na schodach
nigdy nie wstaniesz z łóżka
i drzwi też nie otworzysz
teraz dzielisz sypialnię z Syzyfem
a moje stopy
już nigdy nie przyjdą...
Może lepiej boso uciec z czyjegoś życia, niż pchać się w nie z buciorami?
OdpowiedzUsuńOdczucia i skojarzenia subiektywne. Wiadomo.
Zabawne, że dziś stojąc właśnie na przystanku, właśnie w kwietniowym przecież deszczu, mrugałam z nadmierną częstotliwością i zastanawiałam się, czy ktoś jeszcze w świecie zwraca uwagę na takie szczegóły...
Ogólnie, to chwilami rzęs apoteoza. Dla przykładu - po co całować ustami, kiedy ma się rzęsy?
Być kobietą przez jeden dzień? Przez jeden może i fajnie... ;)