czwartek, 15 kwietnia 2010

* * *

Dla M.

moje stopy
nie wchodzą już po schodach
nie kładą się tobie w łóżku
ani nawet nie śpią obok

moje stopy
wymarzyły sobie
że przez nieskończoność chwili
będą stały
i że czas się zatrzyma

nie usłyszysz więc ich na schodach
nigdy nie wstaniesz z łóżka
i drzwi też nie otworzysz

teraz dzielisz sypialnię z Syzyfem
a moje stopy
już nigdy nie przyjdą...

1 komentarz:

  1. Może lepiej boso uciec z czyjegoś życia, niż pchać się w nie z buciorami?
    Odczucia i skojarzenia subiektywne. Wiadomo.

    Zabawne, że dziś stojąc właśnie na przystanku, właśnie w kwietniowym przecież deszczu, mrugałam z nadmierną częstotliwością i zastanawiałam się, czy ktoś jeszcze w świecie zwraca uwagę na takie szczegóły...
    Ogólnie, to chwilami rzęs apoteoza. Dla przykładu - po co całować ustami, kiedy ma się rzęsy?

    Być kobietą przez jeden dzień? Przez jeden może i fajnie... ;)

    OdpowiedzUsuń