śpij już kochana
dniem zmęczona
zapomnij mnie
w ciszy nocy
przez sen się uśmiechaj
zaśnij już kochana
od namiętności
złego świata
bezimiennych kochanków
uciekaj
a nad ranem
obudzę twoje oczy
dotykiem
zachęcę do zamążpójścia
naleję mleka ciepłego
z miodem
dnie stają się krótsze
odgłosy nowych czasów
a we mnie i poza mną
grobowa cisza...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz