piątek, 21 sierpnia 2009

kliniczna

Pamięci Babci Kamińskiej

pamiętasz tamten zapach
wykrochmalonej pościeli
klinicznej czystości
zapach chemii
jej dotyk
z którym związano ciebie
połączywszy dożylnie

ja pamiętam
wypadające włosy
ciało wychudzone
skórę seledynową
i oczy
łzami wypełnione

kazano ci czekać
być cierpliwą
uśmiechać się na zawołanie
udawać szczęśliwą
mieć nadzieję
na kolejny powrót
modlić się do wszechmocnego Boga

w końcu przyszła po ciebie
śmierć fioletowa
dała wieczny spokój
kojąca
zabrala cierpienie
zgasiła ból

wyodrębniła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz