w zasadzie codziennie
czekam ciebie
pod wątrobą
w obojczykach
pomiędzy skronią a aortą
w kasowniku
krystalicznych wyświetlaczach
płynę ja
w nurcie szaleństwa
transmisja danych
przetwarzam dom
sprzątam po nas
a uczucia traktuję bezlitośnie
saturacja
ja na klęczkach
zobacz jak nasz świat
łatwo się teraz wyżyma
zobacz jak teraz łatwo o żałobę
łzy w pikselach
bogów
kochanków
bez kolejki
aneksu
transakcja bezdotykowa
wypisz wymaluj
kiedyś oni dzisiaj my
wstaję
ty wychodzisz
a w połogu
słowa jeszcze
jakieś drżenia
jakieś nostalgie
turkoty
metaliczne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz