środa, 29 października 2014

czekam na użycie znaków
odpowiednich uchwytów
by za rękaw pociągnąć
albo wprawić w drganie palec wskazujący
by nazwać mój chód od początku
nowe postrzeganie ziemi i świateł zewsząd jaskrawych przyćmionych
zagubionych
by ulice a na nich prości ludzie w pędzie życia
stali się dla mnie kontekstem
jasnym punktem odniesienia

lustrujesz mnie zza ściany
zawsze czułem się oszukany jeśli chodzi o bycie kobietą
i szminkowanie ust
chodzisz od kilku dni na czworaka
bo w naszym nowym mieszkaniu drętwieją nawet myśli z zimna
za duży metraż powiadasz
za mało serc do ogrzania
zbyt cicho jak na spragnionych marzeń młodych ludzi
nie do twarzy nam ostatnio
odnaleźliśmy bowiem spokój w kontrolowanym na pozór chaosie
dużo nóg dużo rąk muzyka światła alkohol
stereotypy same każą się głaskać pod włos
idziemy w noc a ta noc rozbierze ciebie mi nakaże usiąść na obcych kolanach
rozszarpie nam płuca zgubi źrenice w gwiazdach
czarnych powiadasz i tak nadzwyczajnie niewielkich
ty pod siebie ja przed siebie
przecież nie ma znaczenia gdzie przyjdzie nam płakać

nikt się nie dowie
jak ważne jest teraz dla mnie bicie twojego serca
bo przecież nie ma już tych
którym los był przychylny
którym kazał odejść
czekam
aż cholernie się zarumienisz
uciekniesz wzrokiem by wrócić
spleciesz serce na piersi
albo ręce
albo kochać będzie znów pięknie


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz