wyglądam przez okno
a za pociąg sobie ze mnie kpi
już słyszę ten stukot
ten jazgot szyn
że toczy się toczy
od ciała wątłego oddziela się
myślę że ostatnio
ukradłem mojej mamie dobry księżyc
to dlatego
odbija się nocą duszną
od ścian
gubiąc sny na mlecznej drodze
do łazienki
ten pociąg
ty przez telefon że chcesz mnie uratować
i wizja katastrofy
wżeracie mi się głęboko do głowy
i wycie psa pod moim blokiem
i szary koniec
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz