Misi
potrzebuję potrzebować
papierosy na spółkę
ty w zębach
trzymasz east croydon
ja wstrzymuję oddech
na chwilę
w samym sercu miasta potwora
krew pulsuje
wypruwam żyły
ulicami świateł
nocnych neonów zapach
cieple psy w bistro nieopodal
do kieszeni spodni
wędrują zapalniczki ulotki królowa elżbieta
stoję na rzęsach
ty przytulasz w siebie van gogha
i mówisz że chciałabyś mieć mniejsze piersi
może to tylko sen
a może przesiadka na brixton
w tłumie żywych trupów
donikąd
podwinięte mankiety
obłęd w oczach
tylko mnie się nie boisz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz