poniedziałek, 9 lipca 2012

op.

chciałbym mieć na wyłączność
twoje biodra piersi nogi
oczy - dwa paciorki
wydłubać i nosić
na łańcuszku albo
wpleść we włosy
uszka -
odciąć nożem
i podawać z barszem czerwonym
skórę - zerwać
jak obrus i całą zastawę ze stołu
narzucić potem na chude kości
kiedy przyjdą zimne dni

patrzyć
jak umierasz na scenie
z mikrofonem w dłoni
widzieć te wszystkie twarze
łzy
kawałeczki potłuczonych serc

zdmuchnąć jak świeczkę - płomień
drzemiących w tobie wspomnieniochwil

2 komentarze:

  1. dobrze się czyta-zarówno w takim stylu,jak i w przerażająco smutnej poezji odnajdujesz się świetnie..85,może nawet 90% tego co tu czytam, bez obawy i z pełną świadomością postawiłabym na mojej półce wśród wielu znanych twórców..Potykasz się czasem,ale jesteś cholernie zdolny-dobrze o tym wiesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio miałem przerwę. to był taki czas kiedy klawiatura i zeszyt poszły w niełaskę. inspiruje mnie wszystko co znajdzie się w bezpośrednim kontakcie ze mną...ludzie, przedmioty, stany emocjonalne. moje utwory mnie zawstydzają. myślę, ze za dużo w nich mnie i tego co czuję na codzień. portret samotnika. samobójcy. dziękuję.

      Usuń