pozwól mi
zdejmować majtki już od progu
wchodzić przez framugę drzwi
jak do własnego domu
biegać po tych wszystkich kafelkach podłogowych
zupełnie nago
liczyć spoiny między nimi
i twoje włosy łonowe
sterczysz
pulsując w moich brudnych ustach
od dzisiaj chcę być muchą
za którą będziesz gonił
po całym mieszkaniu
twoim perfume genius
który tak ładnie obnażył się ze swojej
seksualności
sponiewieraj
zdepcz
zetrzyj w pył
całą moją kruchość
mam ochotę coś powiedzieć
OdpowiedzUsuńco mianowicie?
Usuń