czwartek, 29 marca 2012

mucha

pozwól mi
zdejmować majtki już od progu
wchodzić przez framugę drzwi
jak do własnego domu

biegać po tych wszystkich kafelkach podłogowych
zupełnie nago
liczyć spoiny między nimi
i twoje włosy łonowe

sterczysz
pulsując w moich brudnych ustach

od dzisiaj chcę być muchą
za którą będziesz gonił
po całym mieszkaniu
twoim perfume genius
który tak ładnie obnażył się ze swojej
seksualności

sponiewieraj
zdepcz
zetrzyj w pył

całą moją kruchość

2 komentarze: