wysadzam nas w powietrze
drąc na strzępy
ciepło wszystkich tych chwil
chaotycznych spojrzeń
zdań słów liter
urwanych w pół
mówią że twoje serce
przypomina teraz krater
albo zgliszcza hiroszimy
tak niedorzecznie spalone
do cna
mówią że wciąż jeszcze walczysz
wśród umarłych na pobojowisku
tylko gdzie jest ten pokój
jeśli nie ma w nim nas
miłości w pościeli
białych flag
musisz zasłonić
obiektyw czujnych oczu
ręką
albo metafizyczną metaforą
ostatni nieprzyjaciel twój i wróg
strach
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz