obrastam twoją głową
pukle blond włosów
dłonie
delikatne długie
jak pierwsze pąki na drzewach -
- kwiecień
nogi
na miękkim dywanie
kocie oczy
w tle
siedzę
w tym dużym obszernym swetrze
z golfem
i wyjdę za chwilę
w listopad
nostalgię od twoich drzwi
aż po kres świata
dzisiaj
zostawiam ciebie inną
przy stole
z pustym kubkiem po kawie
w popielniczce
tli się powoli papieros
a ty
nucąca pod nosem
cicho
zapomnianą muzykę
sprzed lat
jesteś jeszcze
podoba mi się, bo ten ostatni wers powinien brzmieć twierdząco, a w mojej głowie brzmi jak pytanie
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
pozostawiam interpretację odbiorcy. czasami boję się znaków interpunkcyjnych. ograniczają moją głowę. dziękuję.
OdpowiedzUsuń