środa, 23 listopada 2011

J.

obrastam twoją głową
pukle blond włosów
dłonie
delikatne długie
jak pierwsze pąki na drzewach -
- kwiecień
nogi
na miękkim dywanie
kocie oczy
w tle

siedzę
w tym dużym obszernym swetrze
z golfem
i wyjdę za chwilę
w listopad
nostalgię od twoich drzwi
aż po kres świata

dzisiaj
zostawiam ciebie inną
przy stole
z pustym kubkiem po kawie
w popielniczce
tli się powoli papieros
a ty
nucąca pod nosem
cicho
zapomnianą muzykę
sprzed lat

jesteś jeszcze

2 komentarze:

  1. podoba mi się, bo ten ostatni wers powinien brzmieć twierdząco, a w mojej głowie brzmi jak pytanie


    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. pozostawiam interpretację odbiorcy. czasami boję się znaków interpunkcyjnych. ograniczają moją głowę. dziękuję.

    OdpowiedzUsuń