nie światło tych źrenic
przykrytych spojówką październikowej ulewy
nie połacie tych warg
pełnych jak miąższ jabłka
którego smakują niesforne zęby
nie rzeka zmarszczek
co wyrasta jak grzyby po deszczu
uśmiechem na twarzy
nie gałęzie rąk
którymi oplata się drugie ciało
na pożegnanie
są w tobie samym dobrym wspomnieniem
ich już nikt nie dotyka
nie podlewa
nie pielęgnuje
umarły więc - jak kwiaty od ciebie
uczucia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz