piątek, 9 września 2011

kajmakowe serce

na niebie czarne skrzydlaki nie płaczą
i liście nie spadają z drzew
na ulicach brak pierwszych przymrozków
i ludzi co spieszą się zazwyczaj powoli

w poszewkach powiek - chowam łzy
ciężkie i żelazne
chowam na gorsze dni
nie będzie spacerów konfitur czy kompotu z jabłek
moje palce nie odmarzną jak co roku
a ty nie dostaniesz ode mnie korali z jarzębiny

tegorocznej jesieni
utopię się głęboko w ciepłej pościeli
nastawię gramofon żeby zakochać się w innym mężczyźnie
i może napiszę kilka listów do umarłych przyjaciół

tegorocznej jesieni zapomnę
że jeszcze nie tak dawno temu
mocniej biło mi kajmakowe serce

zapomnę nas

1 komentarz: