środa, 1 czerwca 2011

ostatnie zwierzenia

Moss,
za chwile na dobre i na złe
- dziękuję...


świadomość powrotów
pukanie do drzwi
w głowie cisza - nieskończony spokój
ciepły posiłek i jej dobry uśmiech
dach nad głową

swoje odbicie w łyżeczce herbaty
studiuję między słowami
a czułym gestem jej rąk
młodość przemija prawie tak szybko
jak jeden dzień i jedna noc

rozmowa na papierosie
nad ranem ostatnie zwierzenia
świat i ludzie nabierają znów barw
czuję się lżej - zrzuciłem z mych pleców ciężar
niezrozumienia

na koniec
pomaga mi nałożyć płaszcz
i sprawdza czy wszystko ze sobą zabrałem
całując mnie na pożegnanie dodaje jeszcze:

jesteś igłą w stogu siana
którą szukam i będę szukała latami

1 komentarz: