poniedziałek, 31 stycznia 2011

M.

nie o kocie futro się ocieram
nie wsparty na poduszkach jestem
patrząc głęboko
w piękną przepaść twoich oczu
osuwam się w sen
i w usta twoje
granicę między
rzeczywistością a fikcją
wyznacza dłoń
która szukając twojej
bezskutecznie
naciera w pustą przestrzeń
boję się
czasami zaglądam w list
by upewnić się
że wciąż jesteś

3 komentarze:

  1. ale w liście jest, a co z rzeczytwistością?

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywistość potrafi przytłaczać, dlatego sen staje się na nią pięknym lekarstwem, chwilową ucieczką...natomiast list może być jedynym niezaprzeczalnym dowodem, że osoba, która jest bliska twojemu sercu, wciąż o tobie myśli, wciąż dzieli z tobą swój świat chociażby na kartkach papieru...

    OdpowiedzUsuń
  3. czyli narkotykiem...erotyczną obsesją

    OdpowiedzUsuń