ruszają się we mnie
tańcują
buzują
białych krwinek zastępy
w takcie
na raz dwa trzy
wiedzy skarbnica
o seksualności
wyrasta sobie tu i tam
jak w sto milowych butach
feromony wydzielając
przemierzam stopem cały świat
intrygujesz mnie
i moje krocze
trzepotem zbyt długich rzęs
potem wchodzisz
jak do siebie
we mnie gościsz się i mościsz
ile można
w jednym miejscu
tak bezczelnie tkwić
reklamację składam
w twe ramiona
z przyczyn osobistych rzucam się
jak ze skały
w otchłań ciemnych fal
skaczę
lecę
śnię
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz