myślę o tobie:
jaki piękny ptak
i jakie ma rozłożyste skrzydła
nawet się nie odwrócisz
szepczę:
niech tylko coś powie
niech popieści mnie słowem
anioł
w ciele Adonisa
milczysz zaklęty
modlę się więc
do wszystkich ptaków
drzew
wiatrów wrześniowych
na próżno
modlę się
na próżno
chcę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz