piątek, 27 sierpnia 2010

* * *

dotyk słońca
czuły i ciepły
wznosi moje oczy
ponad szumiące na wietrze
głowy drzew

stamtąd już tylko
śmiech
i serce
co bije zbyt szybko
potem
jeden krok
kolejny już
w stronę wieczności

wspinam się
wyżej i wyżej
a moje życie
- jeden dzień
chciwie wykorzystany
co do ostatniej minuty
istnienia

( 24 VIII 2010r. )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz