środa, 5 maja 2010

retrospekcja

miastem nocy
idę przed siebie
utraciłem godność
i poczucie człowieczeństwa

jestem szaletem dworcowym
szemranymi ulicami
szpitalem psychiatrycznym
opróżnionymi strzykawkami
nieudaną próbą samobójczą
pociągiem do nikąd

miastem nocy
podążam niespokojnie
i nawet własnych myśli
unikam jak Boga

1 komentarz:

  1. czy słusznie odnoszę wrażenie, że sam tytuł wtrąca pozytywną nutkę w taki, nie ukrywajmy, negatywny obraz?

    OdpowiedzUsuń