środa, 28 kwietnia 2010

* * *

moim protestem
skargą na twoją obojętność
jest cisza
która nieoczekiwanie
wdarła się w moje wnętrze
zwaliła z nóg
obezwładniła

dobry nasz czas
i mżonki mżonki mżonki
co przysłoniły mi oczy
powoli odchodzą
pozostawiając przede mną
wyraźną granicę między
prawdą a kłamstwem

nie chcę być już ptakiem
powiedziałem: nie chcę
zza prętów złotej klatki
obserwować ciebie
i mijające życie

przeklinam wczoraj
przeklinam dziś

chcę tylko jutra

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz