piątek, 16 kwietnia 2010

tchnienie

dłonie
takie chude i białe
dotykają słońca
ono chowa się w twojej twarzy
spojrzeniem usypia

a tamte kobiety
o smukłych sylwetkach
kładą cień
na mojej duszy
świtem
dniem
i późną nocą
wkradają się
w mój świat
jakby bladym tchnieniem
wypełniam samotność

nie chcę więcej łez
na twarzy
gdybyś cociaż obiecała
przyszłabyś - więc przyjdź
pocałowałabyś - więc pocałuj
zapomniałabyś - więc za pomnij
o wszystkim tym co jest za nami

miłość gaśnie
jest spadającą gwiazdą
chwilą
a twoje łono_

zasypiam

(9. VII 2009 r.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz