kupiłem papierosy, zapałki europa i wybrałem się nad nocne jezioro. pamiętam, było dużo spadających gwiazd, odgłosy majowych kochanków w zaroślach i nieznośne kłucie gdzieś od środka. serce mówiło jedno, myśli drugie. chciałem rzucić się o pomoc do wody, ciemnej i mrocznej jak dusza jest moja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz