środa, 10 sierpnia 2011

milczenie owiec

nie do twarzy Ci z tym chłodem

zduszony w sobie
jesteś bombą zegarową
tik-tak tik-tak tik-tak
miesiące
dni
minuty
do ostatecznej eksplozji
mojego serca i uczuć

nieczule i beznamiętnie
wysadzasz mnie dziś w powietrze
telefon -
nasze sam-na-sam
łącznik między Odrą a Tamizą
zwinnie zmieniłeś swoimi słowami
w dynamit

ciało umysł wszystkie wnętrzności
rozsadza lawina twojego chłodu
nikt nie jest w stanie przewidzieć
gdzie zaczął się nasz poczatek
a gdzie koniec

a przecież wystarczyło mowić do mnie
a nie ubierać swoje uczucia w piękne slowa

przerwałeś milczenie owiec

i może to dobrze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz