sobota, 8 stycznia 2011

* * *

M.

wypiękniałeś
od naszej ostatniej rozmowy
dzisiaj
przyszedłeś ubrany w nagość
starannie dobierając każde słowo
melodyjne i dźwięczne

księżyc
i jego siostry gwiazdy
mogły jedynie obserwować
jak wspinałem się na palcach
by rozpiąć guziki twojej koszuli

pokonawszy ostatnią barierę
ostatni lęk i strach
lawirując z tobą w pościeli
gdzie słodkimi ustami
wygiąłeś moje ciało
w łuk triumfalny
przybliżyłem się
o jeszcze jeden krok
w stronę wieczności

1 komentarz:

  1. :o prześliczny jest ten wiersz, nie mam nic więcej do powiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń