poniedziałek, 2 sierpnia 2010

twój sen

umiem
z bezpiecznej odległości
obserwować twój sen
kiedy nocne ptaki
lecą na łowy

twoje nagie ciało
wsparte na poduszkach
piękna rzeźba
niczym ta dłuta Fidiasza
jest moją pokusą
porządaniem
ociekającym ciepłą krwią

i gdyby tylko
nie schyłek nocy
mógłbym udawać
że wszystko będzie takie jak dawniej
a ty o brzasku poranka
wstaniesz
spoglądając uważnie w moje oczy
jak kot

1 komentarz: