pytam o ciebie
kwiaty dzikiej wiśni
wodę tańczącą potokiem
pytam słońce
culumusy na niebie ciężkie
kolejna wiosna
w tym roku gwałtowna
szepce coś za moimi plecami
o pięknym mężczyźnie
co przedwcześnie i bałwochwalczo
zapragnął miłości Morfeusza
pytam o ciebie
samego siebie
nie odpowiada mi wiosna
a pustka
i ta przeklęta nostalgia
że nie wiem już co robić
i dokąd iść
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz